SZERKOŚĆ


STRONA MA CHARAKTER ARCHIWALNY. Nie wyrażam zgody na kopiowanie materiałów zamieszczonych na stronie oraz treści dostępnej wyłącznie dla użytkowników grupy Z.O.S. w celu innym, niż użytek własny. Jeżeli podobają Ci się moje prace - zapraszam na mój FP :)

   
  Handmade by Ecola
  SERCU BLISKIE
 
  Trzebnica - moje miasto



Pierwsza wzmianka o Trzebnicy pochodzi z XII w., a ok. 1202 r. Henryk I Brodaty założył tu klasztor kobiecy. Dzisiaj jest to jeden z najcenniejszych zabytków na skalę międzynarodową. Kościół św. Bartłomieja i Jadwigi Śląskiej powstał w XIII w. w romańskim stylu. Posiada bardzo bogate wyposażenie wnętrza m.in. piękny barokowy ołtarz główny z XVIII w., prezbiterium, krypta z początku XIII w. - udostępniona do zwiedzania najstarsza część kościoła. Przy prezbiterium jest wczesnogotycka kaplica św. Jadwigi Śląskiej, pochodząca z II połowy XIII w.

Przy kościele znajduje się barokowy klasztor, jeden z największych w Polsce, pochodzący z lat 1697 - 1726. Spośród pozostałych zabytków warto zobaczyć kościół św. Piotra i Pawła w stylu gotyckim, powstały w 1855 r. Trzebnica jest również miastem uzdrowiskowym, leczy się tu głównie choroby narządów ruchu. Wykorzystuje się do tego celu miejscowe źródła mineralne : chlorkowo - sodowo - wapniowie wody z zawartością bromków.

Najciekawsze zabytki w Trzebnicy

  • Bazylika Św. Jadwigi
  • Kaplica św. Jana
  • Kaplica Św. Jadwigi z XIII w. - pierwszy typowo gotycki obiekt w Polsce
  • Kościół pw. św. Piotra
  • Kościół pw. Czternastu Wspomożycieli
  • Rotunda Pięciu Stołów
  • Ratusz, pierwotnie z XVII w., obecny z XIX w.

Atrakcje dla turystów w Trzebnicy

  • Muzeum Regionalne Towarzystwa Miłośników Ziemi Trzebnickiej
  • Muzeum Ludowe w Marcinowie
  • Muzeum Kultu św. Jadwigi
ŚWIĘTA Z BUTAMI NA SZNURKU
W Trzebnicy nie ma już sióstr cysterek. Na miejscu ich klasztoru, zbudowanego na początku XIII stulecia, stoi nowy, pochodzący z przełomu XVII i XVIII wieku, w którym modlą się i pracują siostry boromeuszki. Jest jednak w Trzebnicy nieustannie obecna święta Jadwiga Śląska. I trwa jej dzieło jednania, zainicjowane 700 lat temu.
Pielgrzym stający przed trzebnicką bazyliką nie od razu uświadamia sobie jej wyjątkowość. Pokonuje najpierw jedne ciężkie drzwi i znajduje się w dość surowym przedsionku, w którym po prawej stronie dominują dwa wielkie portrety fundatorów — Jadwigi i Henryka. Drugie drzwi sprawiają wrażenie jeszcze skromniejszych. Można przypuszczać, że prowadzą do niewielkiej romańskiej świątyni. Tymczasem za nimi znajduje się przepiękny, bogato zdobiony kościół barokowy. Chociaż... jeśli ochłonąwszy po pierwszym wrażeniu, ktoś przyjrzy się uważniej, dostrzeże aż trzy style architektoniczne: romański, gotycki i barokowy.
Sarkofag świętej Jadwigi znajduje się po prawej stronie prezbiterium. Między kolumnami z czarnego marmuru widoczna jest alabastrowa postać Świętej, przedstawiona nie jako śpiąca, jak to jest najczęściej na grobowcach, lecz z głową lekko uniesioną ku ołtarzowi. W prawej ręce trzyma spory model bazyliki. Zanim jednak pielgrzym stanie przed miejscem spoczynku Jadwigi Śląskiej, musi przejść przez nawę główną, w której umieszczono szereg obrazów ilustrujących legendę o Świętej. 
Bogaty, barokowy grobowiec świętej Jadwigi księżnej może wprowadzić w błąd. Nie tylko przez fakt, że przedstawia młodą dziewczynę, choć Jadwiga zmarła w wieku około siedemdziesięciu lat. Także przez to, że pochodzi z innej epoki niż ta, w której żyła Jadwiga. Dlatego, aby wejść w jej czasy, trzeba zejść do krypty świętego Bartłomieja, położonej pod prezbiterium. To fragment pierwotnej, późnoromańskiej, pochodzącej z XIII wieku, budowli. Dopiero jej surowość przypomina, że święta Jadwiga jest człowiekiem średniowiecza.
Na Śląsk Jadwiga przybyła przypuszczalnie w roku 1186. Miała więc najwyżej dwanaście lat. To najstarsza córka Agnieszki Wetyńskiej i Bertolda VI  - chętnie pozostałaby w klasztorze w Kitzingen, oddając się życiu zakonnemu. W jednym z jej życiorysów zapisano: „Zawierając małżeństwo spełniła bardziej wolę swoich rodziców aniżeli swoją wolę”. Początkowo planowano ją wydać za jednego z władców Serbii, ale ponieważ z tych projektów nic nie wyszło, zdecydowano, że zostanie żoną jednego ze śląskich Piastów, Henryka I, którego później nazwano Brodatym. Przejął on władzę po swym ojcu, Bolesławie Wysokim, w roku 1201.
Wiele wskazuje na to, że przybywając na Śląsk, Jadwiga od razu przywiozła plan założenia tu żeńskiego klasztoru. Jednak póki żył Bolesław Wysoki, pomysł ten nie został zrealizowany. O tym, że musiał istnieć długo przed śmiercią ojca Henryka Brodatego świadczy fakt, że fundacja klasztoru cysterek w odległej o 24 kilometry od Wrocławia Trzebnicy była jedną z pierwszych ważnych decyzji usamodzielnionego księcia śląskiego. Dokument mówiący o założeniu opactwa pochodzi z 1202 roku. Ciekawe, że Jadwiga wybrała dla nowego klasztoru miejscowość, w której już znajdował się kościół. W owych czasach miasta najczęściej wyrastały wokół silnych ośrodków religijnych.
Nie jest to jedyny przykład przekraczania przez Księżnę Śląską uwarunkowań i zwyczajów jej czasów. Trzebnicki klasztor w dużej części zbudowali więźniowie. Jadwiga doszła bowiem do wniosku, że praca przy budowie opactwa okaże się dla różnego rodzaju przestępców pożyteczniejsza niż bezczynne gnicie w lochu.
Choć była pokorną chrześcijanką, to jednak, jeśli była o czymś przekonana, potrafiła znaleźć sposób, żeby postawić na swoim. Pokazała to m.in. w sprawie butów. Aby nie odróżniać się od większości swego ludu oraz w imię pokory i skromności, Jadwiga chodziła boso. Irytowało to bardzo jej męża. Wymógł więc na spowiedniku, by ten nakazał jej noszenie obuwia. Sprytny duchowny podarował swej penitentce parę butów i poprosił, aby je zawsze nosiła. Księżna była posłuszna swemu spowiednikowi. Podarowane buty wszędzie nosiła ze sobą... przewieszone na sznurku.
W każdym życiorysie świętej Jadwigi Śląskiej można przeczytać, że zajmowała się chorymi i wspierała biednych. Jednak jej wysiłki zdecydowanie przekraczały to, co dziś nazywamy działalnością charytatywną. Była to raczej przemyślana polityka społeczna. Nie tylko przy trzebnickim klasztorze leczono chorych. Jak wynika z zachowanych zapisków, Jadwiga odegrała ogromną rolę przy zakładaniu szpitala Świętego Ducha we Wrocławiu. Był to pierwszy tego typu ośrodek w jej księstwie. Stałą opiekę nad chorymi powierzyła augustianom.
W sposób szczególny poświęciła się innej fundacji - szpitalowi trędowatych kobiet w Środzie. Powstały w roku 1230 szpital został powierzony siostrom szpitalnym.
Angażowała również do swej akcji miłosierdzia obecne na polskiej ziemi rycerskie zakony szpitalne. Między innymi wyprosiła u swego męża nadanie krzyżowcom wielkiej posiadłości w Oleśnicy Małej.
Założyła nawet wędrowny szpital. Medycy docierali do najbardziej zagubionych w puszczy miejscowości, udzielając pomocy wszystkim potrzebującym.
Jej inicjatywą było również założenie we Wrocławiu hospicjum, przeznaczonego przede wszystkim dla podróżujących duchownych. Zakładała także kuchnie polowe dla biednych, utrzymywała na swoim dworze trzynaście kalekich osób (ta symboliczna liczba miała przypominać Jezusa i Dwunastu Apostołów), spotkanych podczas objazdu księstwa.
Bardzo zależało jej na bliskim kontakcie z ludźmi, wśród których przyszło jej żyć. Dlatego nauczyła się języka polskiego. Musiała go znać dobrze, skoro osobiście odwiedzała ubogich w ich chatach, pocieszała, wypytywała o potrzeby.
Zainicjowana przed wiekami działalność społeczna, kontynuowana jest i dziś w Trzebnicy. Siostry boromeuszki, których klasztor stoi na miejscu dawnego opactwa cysterek, prowadzą Zakład Opiekuńczy.
Wiele uwagi poświęcała też Księżna Śląska kwestii wychowywania młodego pokolenia. Choć jako matka doznała wielkich cierpień (przeżyła śmierć niemal wszystkich swoich dzieci), to jednak te, które nie umarły krótko po urodzeniu, wychowała na dobrych chrześcijan.
W trzebnickiej bazylice zdumiewa współistnienie trzech wielkich stylów architektonicznych. Fascynujące jest oglądanie sąsiadujących ze sobą nie tylko baroku i gotyku, ale także odkrytych dużych fragmentów romańskich. Patrząc na przepiękny romański portal dawidowy, oglądając barokowy sarkofag świętej Jadwigi, umieszczony w gotyckiej kaplicy, pielgrzym mimo woli przestaje myśleć tylko o teraźniejszości, lecz zaczyna rozumieć, że ziemia, na której stoi, ma wspaniałą, choć trudną i bolesną historię.
Na wystawie poświęconej dziejom kultu świętej Jadwigi Śląskiej można zobaczyć między innymi rekonstrukcję jej twarzy, dokonaną na podstawie zachowanej czaszki. Różni się ona zdecydowanie od wyobrażeń Świętej, jakie widzimy w postaci rzeźb i na obrazach. Za szybą gabloty umieszczono oblicze pełne godności, lecz noszące ślady wielu trudów i ciężkich życiowych doświadczeń. Widać, że to jest osoba stanowcza, choć nie wyniosła, wymagająca od innych, ale przede wszystkim od siebie. Nawet w tej rekonstrukcji dostrzec można głębokie uduchowienie. Nic więc dziwnego, że jak głosi legenda, w trzebnickiej świątyni sam Chrystus oderwał rękę od krzyża, aby pobłogosławić modlącą się świętą Księżnę.
 

 
 
 
  Stronę odwiedziło już 353176 odwiedzających, dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)

free counters

 
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Ecola dziękuje za odwiedziny. Jeśli Ci się podobało zapraszam na mój FP :)